Ekstremalnie Mocny Link Turbo
Oryginalne artykuły Seo: Totalnie, ekstremalnie, super mocne linki Turbo
Praca bodyguarda w polsce
W Polsce jest prawie 300 tysięcy ochroniarzy. To prawdziwa armia: jest ich więcej niż wszystkich policjantów. Tych, którzy chronią biznesmenów, gwiazdy i ich rodziny, policzyć można na palcach.
Andrzej Ponikwia z Głuchołaz, przez dwa lata pracował w sklepie sieci Media Markt: - Wytrawne złodziejaszki przeważnie potrafią poradzić sobie z elektronicznymi zabezpieczeniami, wtedy do przejścia zostajemy im my oraz kamery z monitoringu. Trzeba być czujnym i obserwować, żeby zorientować się, że wynosi coś ze sklepu. Byli tacy, którzy robili to na pewniaka. Raz złapałem recydywistę, facet miał już na koncie wyroki, był sprytny. Rzucił się na mnie, doszło do szarpaniny.
Andrzej pracował jeszcze podczas nauki w szkole ochroniarskiej, później służył w Żandarmerii Wojskowej teraz zacznie studia z zarządzania bezpieczeństwem narodowym. - Kręci mnie to, zawsze ciągnęło mnie do munduru. Jak skończę, spróbuję zahaczyć się w armii albo w policji. Supermarket był dobry, żeby dorobić sobie w wakacje. I wystarczy.
Znacznie więcej niż w obiektach można zarobić w konwojach: tu pracownicy jeżdżą z bronią, w specjalnych samochodach i umundurowaniu. Przeważnie przewożą pieniądze z utargów do banku. Ale i tu stawki nie powalają na kolana. - Płacimy pracownikom 10 złotych za godzinę konwoju. Chcielibyśmy dać więcej, bo to niedużo, ale na razie nie jesteśmy w stanie - przyznaje Marek Woron, prezes agencji ochrony Societas, zajmującej się ochroną osób. Dlatego wiele osób robi licencję i radzi sobie samemu. Pomysł na własny biznes ma wrocławianin Łukasz Durlak. Niedługo kończy politechnikę. Licencję (II stopnia) już ma. - Razem z bratem zakładamy firmę z zabezpieczeniem technicznym. Jako specjalista od elektroniki i telekomunikacji, a w dodatku ochroniarz, będę zakładał ludziom systemy ochrony: monitoring, alarmy, tego typu sprawy. Mało kto wie na przykład, że za niewielką cenę może mieć w domu kamerkę z własnym numerem IP. Można się z nią połączyć przez internet z każdego miejsca na świecie. Wystarczy, by zobaczyć, czy dzieciaki czegoś nie nabroiły w domu albo co wyrabia pies na podwórku.
Wojna o klienta
Prezes Woron już kilkanaście lat działa na rynku ochroniarskim w Polsce. - Ta branża sama sobie strzela gole. Konkurencja jest bardzo duża i brutalna, w dużej mierze przez wadliwe prawo. Mamy ustawę o zakładach pracy chronionej, która hamuje i wręcz uniemożliwia rozwój branży. Firmy ochroniarskie chcą zarabiać zatrudniając za najniższe stawki ludzi, na których biorą dotacje. Płacą im grosze, nie szkolą, nie inwestują. Ale zgłaszają do przetargów korzystne cenowo oferty i wykańczają tym samym droższe - czyli bardziej profesjonalne - firmy. Zanim podejmiesz prace skorzystaj z porady prawnej
Pan Henryk, emeryt, pracownik ogólnopolskiej firmy ochroniarskiej: - Może to racja, ale ja patrzę na to całkiem inaczej. Mam niecałe 900 złotych emerytury i chorą żonę. Muszę jakoś dorobić. Pracuję w miejscu, gdzie przewija się niewielu ludzi, sami interesanci do biur rachunkowych i sklepów. Gdyby coś się działo, wzywam patrol interwencyjny. Sam gonić nikogo nie będę.
Nieoficjalnie przedsiębiorcy narzekają też na bałagan: - Na rynku jest kilku dużych graczy i reszta małych firm, często bardzo kiepskich, garażowych, których nie ma kto kontrolować. Oczywiście jest ministerstwo spraw wewnętrznych, policja, urzędy pracy itp. Ale jak to wygląda w praktyce, przekonaliśmy się wszyscy kilka temu, gdy ZUS ogłosił przetarg na firmę ochroniarską dla siebie. Wygrał oferent, który zaproponował bardzo niską stawkę. Jak wyszło z kalkulacji - w ogóle nie odprowadzali składek do ZUS-u - mówi jeden z nich.
a może lepsza by była praca za granicą ?
Tagi: praca za granicą praca w anglii praca kodeks pracy
Artykuły o podobnej tematyce: Brak artykułów o zbliżonej tematyce.
Aktywność robotów sieciowych: Google: 7, MSN: 4, Yahoo: 20